#8m

8 marca! Dzień Kobiet.

Pamiętam, kiedy byłam dziewczynką Dzień Kobiet, jako święto wydawało mi się groteskowe. Goździki i rajstopy. Śliskie cmoki w dłoń. Sztuczna życzliwość i sztywne życzenia.

Był też miły akcent. Mój tata zawsze dawał mi bukiet frezji. Pachniały obłędnie. Czułam się wtedy bardzo kobieco i wyjątkowo.

Potem dorosłam. Dzień Kobiet mnie nie wzruszał. Czasem szef rozdawał tulipany lub czekoladki. Chłopak ofiarował różę. Tak naprawdę nie zastanawiałam się nad sensem tego święta.

Dopiero dziś kiedy stałam wśród strajkujących polskich kobiet skandujących „solidarność naszą bronią” zrozumiałam.

Razem możemy więcej. Solidarnie możemy zmienić rzeczywistość na lepszą.

Od dziś 8 marca dla mnie to manifestacja mojej kobiecości, moich praw i mojego zdania:

  • Tak, prawo wyboru jest dla mnie totalnie ważne, bo cenię sobie wolność i niezależność.
  • Tak, mam mózg i umiem go efektywnie używać.
  • Tak, moje ciało jest moje
  • Tak, cenię sobie równe traktowanie
  • Tak, chcę sama za siebie decydować. I jestem gotowa ponosić konsekwencje moich wyborów.
  • Tak, zależy mi, aby kobietom było dobrze w życiu.

Bo każda z nas zasługuje na szczęście, szacunek i życzliwość.

Dzień Kobiet może być każdego dnia, kiedy celebrujemy własne życie, czerpiemy przyjemność z ciała, realizujemy swoje cele i mamy odwagę sięgać po to, co jest dla nas dobre. Ba! Najlepsze.

Dziś jest solidarnym głosem kobiet, które mówią dość tym co chcą odebrać im prawa!

Każdej kobiecie na tej planecie, życzę z całego serca, abyśmy zawsze miały prawo wyboru i decydowania o sobie oraz czerpały radość ze swojej kobiecości.

IMG_6562

Reklamy