Znalazłam lekarstwo na uzdrowienie całego Świata!

Marzy ci się piękny świat bez przemocy, otwarty, w którym ludzie się kochają, są dla siebie życzliwi, gdzie jest pełno możliwości i obfitości? Gdzie kobiety są szanowane i mogą realizować siebie tak, jak czują i potrzebują?

Mnie taki świat marzy się bardzo. I wydaje mi się, że znalazłam sposób, w jaki można ten świat tak kreować.

Bo to co potrzebne temu światu to jest nasza kobieca Moc! Matka Ziemia żąda od nas wewnętrznej siły i dzielenia się naszymi naturalnymi umiejętnościami, jakie mamy.

Spójrz, w tym momencie korporacje potrzebują zgranych zespołów i to, na co stawiają, najczęściej, to na dobrą współpraca, komunikację, empatię.

A my kobiety mamy to w genach! Komunikacja, współpraca i empatia, to są kompetencje, jakie otrzymałyśmy do natury, zostały wykształcone przez ewolucję. To coś, do czego mamy dostęp i możemy skorzystać w każdym momencie naszego życia. I kiedy bazujemy na tym, działamy z mocą i skutecznie.

Wyobraź sobie taki świat, w którym każda kobieta na ziemi czuje i realizuję swoją moc. Jest naturalnie kreatywna, żywa i wypełniona radością. Ma prawo do realizowania swojego potencjału i misji życiowej. Bez ograniczeń i na rzecz społeczności jakiej jest częścią. Korzysta z obfitości wszechświata i w zamian daje swoje talenty oraz to, co potrafi najlepiej…

Czy takie kobiety będą złośliwe, wredne, nieśmiałe, knujące, małostkowe??

Moim zadaniem, kiedy jesteś Pełna Mocy nie potrzebujesz umniejszać innym, nie chcesz ranić a wręcz przeciwnie, chcesz wspierać.

Głęboko wierzę w to, że kiedy czujemy się wewnętrznie silne łatwiej solidaryzujemy się z innymi kobietami. Tworzymy wspólnotę, potrzebną i nam i światu. Nasza solidarność jajników, ma rzeczywiste przełożenie. To już widać w wielu akcjach społecznych. Jednak to za mało. Bo nie chodzi o zrywy okolicznościowe a naszą codzienność. Codzienne wspieranie się i życzliwość plus akceptację dla różnorodności.

Taki trochę banał, ale jednak prawdziwy – razem możemy więcej!

Zatem od czego zacząć kreowanie takiego fajnego do życia świata?
Zacznijmy od budowania wewnętrznej siły, takiej płynącej z naszego środka, prosto z serca, prosto z trzewi, prosto z macicy!

Takiej MOCY, w której będziesz czuła, że jesteś osadzona na swoich nogach, zakorzeniona w życiu, że nie musisz z nikim konkurować, nic udowadniać. Tylko po prostu przeżywasz swoje życie w pełni, osiągasz założone cele, czerpiesz frajdę z relacji jakie tworzysz.

Kiedy taką MOC będziesz czuła w każdej komórce swojego ciała będziesz absolutnie wielkim wsparciem dla innych kobiet i rzeczywiście zaczniesz zmieniać świat na lepsze.

Po pierwsze bądź PEŁNA MOCY, czyli:

  • myśl sobie dobrze i traktuj siebie, jak najlepszą przyjaciółkę
  • działaj skutecznie
  • i żyj w zgodzie ze swoim wewnętrznym rytmem, mocno osadzona w ciele i w cyklu.

Po drugie wspieraj inne kobiety, czyli:
Bądź częścią społeczności, która wzajemnie się nakręca, która coś tworzy, coś zmienia. Może być to krąg super-przyjaciółek dodających sobie skrzydeł do stawania się najlepszą wersją siebie. Może to być społeczność biznesowa gdzie czerpiesz i dajesz w kontekście rozwoju zawodowego. Może to być koło artystyczne, dające innym radość i zadumę a tobie możliwość przekraczania granic. Jak widzisz możliwości są nieograniczone a wybór należy do ciebie.

Jeden dodać dwa wychodzi >> Zmieniając siebie, zmieniasz świat.

To jak, chcesz być PEŁNA MOCY każdego dnia??

Jeśli tak to pierwsze zadanie dla ciebie >> MYŚL I MÓW O SOBIE DOBRZE! Na początek przez tydzień. Kiedy złapiesz się na tym, że czarne chmury nadciągają nad ciebie, weź oddech i przegoń je. A tu znajdziesz przypomnienie, jak można swoje myśli uczesać.

Dbaj o siebie,
Sylwia

Reklamy