Joga na Zanzibarze

Ewolucja osobista, Wpis

Jeśli bym robiła statystyki na temat pytań jakie zadają mi różne osoby na temat jogi, to w czołówce są dwa pytania. Pierwsze – dlaczego joga na Zanzibarze. Drugie – ja nie jestem rozciągnięty, czy joga jest dla mnie? Pomyślałam, że to dobry temat na artykuł, może i ciebie zainteresuje.

Dlaczego joga na Zanzibarze?

Joga to starożytny system praktyki kontemplacyjnej, wywodzący się z Indii. Tam praktykowana jest od tysiącleci. Joga może być uznawana zarówno za klasyczną szkołę filozofii indyjskiej, jak i za wielopłaszczyznową technikę pracy fizyczno-psychiczno-duchowej. Indie i kultura hinduska są mocno zakorzenione w kulturze i historii zanzibaru. Widać to w rysach twarzy mieszkańców szczególnie w Stone Town, w kuchni, w sztuce użytkowej. Może właśnie dlatego joga tak tu pasuje i staje się tak bardzo popularna. Zanzibarczycy kochają ruch i wszelkie rodzaje sportów. Można spotkać tutaj tanzańskich nauczycieli jogi, w Stone Town działa szkoła jogi od wielu lat. A kiedy praktykujemy Pilipili jogę na plaży lokalne dzieciaki ćwiczą z nami od początku zajęć do samego końca. I starają się jak najlepiej wejść w pozycje. Jak widać nie tylko turyści na Wyspie Przypraw ćwiczą jogę. 

Odpowiadając na pytanie dlaczego joga na Zanzibarze? A dlaczego nie! Skoro są tutaj idealne warunki do jej praktykowania. Mamy sprzyjającą temeraturę dla wzmacniania elastyczności naszego ciała, przy 28C i powyżej nasze ciało rozlużnia się niemal automatycznie a ściegna łatwiej się rozciągają. Ocean Indyjski i jego zjawiskowe kolory plus totalnie uspakajający szum fal jest świetnym tłem do medytacji. Czyste powietrze (na Zanzibarze nie ma przemysłu) i dzika natura z egzotycznymi zapachami przyjemnie wkręcającymi się w nozdrza ułatwiają i umilają praktykę pranayamy (ćwiczenia oddechowe). Odpływ oceanu może być piękną podróżą w mindfulnes, gdzie uważnie stąpając po odkrytym dnie oceanu, jesteś tu i teraz, podziwiając pejzaż zapierający dech w piersiach, czując na skórze promienie słońa, oddychając głeboko praktykujesz sztukę uważności. 

Zanim odpowiem na pytanie, czy joga jest tylko dla osób rozciągnietych opowiem jakie korzyści za nią stoją i jak wyglądają u nas zajęcia.

Joga oznacza – POŁĄCZENIE. Praktykując jogę celebrujemy połączenie umysłu, ciała i ducha. Podczas zajęć często podkreślam, że joga jest osobistą podróżą do siebie. I im więcej serca i zaangażowania włożymy w sesję tym więcej dobra otrzymamy dla siebie. Nauczyciel jest swego rodzaju narzędziem pokazującym drogę, ale to od ciebie zależy w jaki sposób i z jaką uważnością tę podróż odbędziesz. Mamy różne temperamenty, różne ciała i różne potrzeby, kluczem jest znalezienie sposobu praktykowania, który jest dla nas odpowiedni. Oczywiście jak każda dyscyplina joga nie jest dla wszystkich choć jest dla każdego. Taki paradoks, nie każdy odnajdzie się na macie i pokocha jogę od pierwszego wejrzenia, i to jest ok. bo nasze potrzeby ciała i umysłu sa inne. Czasem jesteśmy w takim miejscu, w swomim życiu, że potrzebujemy innego rodzaju ruchu, mocniejszego zmęczenia, aktywności intensywnej niekoniecznie skierowanej do naszego wnętrza.

Jednak kiedy mamy okazję spróbować, a wakacje na Zanzibarze są idealne do tego, bo mamy czas, jesteśmy otwarci i gotowi na próbowanie nowości to warto przyjść na dwie lekcje i poczuć, jak się czuje ciało przed praktyką a jak po i podjąc decyzję, czy to właśnie mój sosób na wewnętrzny dobrostan. 

Uważność i pozostawienie ego poza miejscem ćwiczeń gwarantuje bezpieczeństwo i komfort praktyki. W pozycje wchodzimy będąc cały czas w kontakcie ze swoim ciałem, sprawdzając jak się czujemy, oceniając czy tak wykonana pozycja nam służy. Bez osądzania siebie i innych, bez porównywania, z szacunkiem dla naszych obecnych możliwości, ćwiczymy tyle ile możemy, bez zbędnego forsowania z życzliwością do siebie. To taka lekcja auto-empati, bardzo przydatna również poza matą. Największym komplementem dla mnie jaki otrzymuję bardzo często, to kiedy dostaję wiadomości typu: “Sylwia zaraziłaś mnie jogą”, “Wiesz, po powrocie do domu, zacząłem reguralnie chodzić na zajęcia bo robi mi to bardzo dobrze”, “Niewyobrażam sobie już mojego życia bez jogi”. 

Jak wyglądają typowe zajęcia jogi na Zanzibarze?

Typowa Pilipili joga trwa godzinę. Zajęcia odbywają się w miejscu dedykowanym praktyce pod zadaszeniem, a czasem w ogrodzie, jak i na plaży. Zawsze blisko natury. Praktykę dopasowuję do możliwości i potrzeb uczestników. Z ponad 2000 asan (pozycji jogi) można wybrać takie, które z korzyścią zadziałają na ciało i umysł bez względu na poziom elastyczności, wiek, czy rozmiar naszego ciała. 

Moje zajęcia bazują na jodze: hatha, ashtandze, vinyasie i  relaksacyjnej. W zależności od potrzeb grupy ćwiczymy dynamicznie lub statycznie. Na przykład czasem utrzymujemy jedną pozycji przez dłuższy czas pracując nad prawidłową postawą innym razem rytmicznie powtarzamy sekwencje synchronizując ruch z oddechem. Za każdym razem jest inaczej. Bywają sesje dedykowane gdzie ćwicząc skupiamy się np.: na zdrowym kręgosłupie, na szczęśliwych biodrach, mocnych mięśniach tłowia. Bywa, że stajemy na głowie, albo trwamy w asanach mocno relaksujących wykorzystując grawitację i oddech do głębszego wejścia w pozycje. 

Praktyka jogi może dotyczyć wielu aspektów związanych z naszym zdrowiem. To o czym potrzebujemy pamiętać to to, że jest całkowicie dopuszczalne wybieranie tylko tego, co jest pomocne, i służy nam a pozostawienie tego, co nie jest. Jeśli czujemy duży dyskomfort, męczymy się w pozycji, czujemy ból jest to znak, że dziś to niej jest dla nas dobre ćwiczenie. Nie zmuszamy naszego ciała do przekraczania granic, do cierpienia, w jodze nie ma bólu. Możemy czuć, intensywne rozciąganie, drżenie mięśni, zmęczenie ale ma to być dla nas komfortowe. Nie pracujemy nad tym by mieć zakwasy na drugi dzień, choć moga się zdażyć, kiedy uruchomimy mięśnie, które zazwyczej nie pracuja tak intensywnie, tylko praktykujemy by poczuć się lekko i dobrze w swoim ciele. Ciało to nasz najlepszy przyjaciel i przewodnik. Traktowanie ciała w ten sposób jak traktujemy naszego  najlepszego przyjaciela, któremu wybaczamy pewne niedoskonałości, akceptujemy i słuchamy, co ma nam do powiedzenia niesamowicie pomaga w życiu codziennym. Im bardziej jesteśmy wkontakcie z własnym ciałem tym lepiej działamy w świecie zewnętrznym. Zwiekszamy uważność, rozwijamy intuicje, traktujem siebie życzliwie.

Ćwiczenie jogi ma też wiele zalet zdrowotnych. Na przykład joga może przynieść korzyści osobom mający problemy układem krążenia, cukrzycą czy nawet zaburzeniami nastroju. Reguralna praktyka jogi pomaga zmniejszyć bóle kręgosłupa, menstruacyjne czy migrenowe. Sama jestem tego dobrym przykładem. W moim poprzednim życiu zawodowym jako korpoludek, ulegałam presji pracy ponad miarę, nadgodziny, praca w weekendy, mało wody dużo kawy, niereguralne różnej jakości posiłki. Bóle głowy i intensywne bóle menstruacyjne były częste i znacznie obniżały komfort codzienności. Tak ciało dawało mi informacje, że przesadzam, że nie traktuje siebie dobrze. Kiedy zaczełam praktykować reguralnie, pierwszym zdrowym objawem jaki zczełam obserwować to, że zaczełam wybierać bardziej wartościowe posiłki, po których czułam się lekko i które służyły mojej jogowej praktyce. Więcej odpoczywałam. Zaczełam mocniej poszukiwać kontaktu z naturą. Kolejnym efektemtej pracy było to, że znikneły bóle menstruacyjne totalnie. I najprzyjemniejsze, bóle głowy przestały pojawiać się reguralnie. Moja ścieżka jogowa była trochę jak “latynoski romans”. Zaczynałam relację z joga, rzucałam i znów powracałam. Bardzo dynamicznie, raz uwielbiałam do granic możliwości, po czym niecierpiałam serdecznie. I tak od nowa. Aż przyszedł taki moment, kiedy poczułam, że jest to prawdziwa przyjażń, że już sobie nie wyobrażam życia bez niej. Znalazłam swój sposób pracy, który teraz praktykuje jako wieczny student i nauczyciel jogi. Lubię styl dynamiczny, gdzie asany przeplatam vinyasą, kiedy podnoszę wewnętrzny ogień, kiedy mięśnie drżą i pracują. Jestem zwolenikiem teori, że do relaksu umysłu potrzebujemy zmęczyć nasze mięśnie. Siła, balans, elastyczność ciała i umysłu to jest to nad czym pracuje na każdych zajęciach, które prowadzę i kiedy praktykuję tylko dla siebie. Po takiej pracy relaksacja jest łatwa i przyjemna. Po prostu ciało chce odpuścić a oodech odpręża i wycisza umysł.

Szczególnie teraz kiedy mamy szalone czasy dyktowane przez pandemię sami sobie możemy stworzyć pozytywne środowisko tu i teraz przez codzienną praktykę jogi. Nie potrzebujesz codziennie ćwiczyć przez 90 minut. Kiedy masz czas wskocz na matę na godzinę lub dłużej, kiedy tego czasu masz mniej 15 minut wystarczy by poczuć przestrzeń w ciele i lekkość w głowie. Przed snem kilka pozycji może wyciszyć i ułatwić zasypianie. Na przykład spędź 5 minut w pozycji dziecka. Usiądź wygodnie z pośladkami na piętach, lekko rozszerz kolana, zrób skłon i wyciągnij ręce mocno przed siebie, wyprostuj kręgosłup, oddychaj głęboko. Następnie przenieś ręce w okolice stóp i puść łagodnie ramiona w dół. Odychaj miarowo, trzymaj wdechy i wydechy tak samo długo, rozlużniaj całe ciało. Możesz to przećwiczyć na macie lub już w łóżku. Efekt może cię bardzo pozytywnie zaskoczyć. 

Jeśli twój poziom stresu jest wysoki zwłaszcza w pracy a ty nie możesz uciec w góry lub nad morze, joga pomoże wykreować spokój w tobie gdziekolwiek jesteś. 

Dieta jest ważnym elementem praktyki jogi. Najlepiej ćwiczy się z pustym żołądkiem, dlatego przed zajęciami warto mieć 2 godziną przerwę po posiłku. Z pełnym brzuchem będzie nam poprostu ciężko trwać w niektórych asanach. Czy musisz być wegetarianinem by prakatykować? Oczywiście, że nie. Możesz, ale nie musisz. Dieta wegetariańska w ścieżce jogi jest zalecana bo jest połączona z podstawową zasadą jogi -ahimsa, czyli niestosowaniem przemocy wobec siebie i innych. To czy wejdziesz w praktykę przyjmując jej całą filozofię i doktryny, czy tylko wybierzesz aspekt fizycznego rozwoju zależy od ciebie.  Biorąc pod uwagę potencjalne korzyści wynikające z diety opartej na rośliach, i ograniczeniu spożywaniu mięsa i efektach jakie ma to ma twoje ciało może być to krok we właściwym kierunku do zdrowia. Osobiście zachęcam, jednak jak zawsze wybór pozostawiam tobie.

I teraz czas na odpowiedź na pytanie – czy musze być rozciągnięty, elastyczny by praktykować jogę?

Elastyczność twojego ciała nie jest niezbędnym elementem praktyki jogi. Jeśli jesteś rozciągnięty to super, jeśli nie to bedziesz nad tym pracować. To co napewno zauważysz z czasem i to jest wspaniałe to, że elastyczność ciała i umysłu bedzie się zwiększać wraz z reguralnością praktyki. 

Poniżej kilka ważnych informacji szczególnie dla początkujących o tym jak się przygotować do zajęć naszych z jogi.

Wszystko czego potrzebujesz to wygodny, niekrępujący ruchów strój i otwrta na doświadczanie postawa. 

Jeśli nigdy wcześniej nie praktykowałeś jogi, to nic nie szkodzi. Przyjdź do nas na zajęcia, a my wprowadzimy cię w świat asan, łagodnie, dopasowując pozycje do twoich możliwości. Wiek, rozmiar i poziom sprawności nie ma znaczenia. Każdy znajdzie coś dla siebie by poczuć się dobrze w swoim ciele i wyciszyć umysł.

Jeśli masz poważne kontuzje, przewlekłe choroby lub inne fizyczne ograniczenia, warto abyś skonsultował z lekarzem lub fizjoterapeutą czy praktykowanie jogi jest dla ciebie dobre, i których ruchów unikać. Nie zapomnij o tym wspomnieć przed zajęciami jogi. Wówczas dopasujemy do ciebie program cwiczeń bezpiecznych dla ciebie, po którym bedziesz zadowolony. Nikt cię nie będzie oceniał, to jest twoje ciało, i twoja osobista praktyka. Robisz tyle ile możesz i jak możesz.

A co jeśłi podczas zajęć puścisz bąka? No cóż. To puścisz. To się często na jodze zdarza i nikt tym się nie przejmuje. Zwłaszcza przy skrętach, wygięciach i intensywnym rozciąganiu. Zignoruj to, wówczas i inni nie zwrócą na to uwagi. Jeśli to duży problem dla ciebie, przyjdz z pustym brzuchem na zajęcia. Zamiast 2 godzin nie jedzenia przed praktyką zaserwuj sobie 4.

Jeśli odlecisz podczas savasany, pozycji trupa, mocno relaksacyjnej, zamykającej praktyke jogi to się ciesz, że zasnąłeś. Oznacz to tylko tyle, że głęboko zrelaksowałeś się a twoje ciało potrzebowało energetyzującej drzemki. Mam wrażenie, że każdemu praktykowi jogi zdażyło się zasnąć podczas tej pozycji. Zatem luz.

Jak często trzeba praktykować jogę? Tak często jak potrzebujesz. To twoje ciało i twoja decyzja. U nas, podczas wakacji możesz codziennie jeśli tylko masz ochotę. Wszystko zależy od tego jak się będziesz czuł fizycznie i psychicznie. Praktykując dwa, trzy razy w tygodniu poczujesz pierwsze pozytywne efekty na swojej skórze.

To co? Spotkamy się na macie z Oceanem Indyjskim w tle?

Lubisz tworzyć czarne scenariusze??

Wpis

Myślę, że z każdej głowy można wyciągnąć niejeden oscarowy scenariusz thrillero-horroru, który nigdy się nie zdarzy.

Nasz mózg lubuje się w negatywnych historiach i jest to związane z tym, że dba o nasze przetrwanie.

Co innego ciało, ono przeżywa chore historie z naszej głowy naprawdę. Targane przez emocje cierpi i to my sami to sobie robimy. Każda czarna myśl to zwyżka kortyzolu w naszym organiźmie.

Skoro hormon stresu wzrasta, to zły sen, brak apetytu a w konsekwencji nadwrażliwość i agresja murowane.

***

Jak sobie poradzić z czarnymi myślami?

Najprościej nie myśleć, tylko że się nie da tak odciąć, bo jeśli coś przeżywamy, to jest to dla nas ważne.

Obserwując siebie i moje klientki zauważałam, że z czarnymi myślami najlepiej radzimy sobie, kiedy:

zaakceptujemy stan w jakim jesteśmy i zastosujmy magiczne „ale”. Pamiętając o tym, że miejsce w którym jesteśmy dziś i tak się zmieni, bo wszystko się zmienia. Mówimy sobie np.: „Sytuacja, w której teraz jestem boli, jest nieprzyjemna, …, ale to się zmieni, na moją korzyść.”

wzmocnijmy siebie, to ważne, aby myśleć i mówić o sobie dobrze, szczególnie kiedy jesteśmy w beznadziei. np.: „To co przeżywam jest bardzo bolesne, ale przetrwam to, ogarnę, dam radę – bo już kiedyś wyszłam z takiej sytuacji, bo potrafię, bo jestem super osobą, bo umiem kreować skuteczne rozwiązania.”

odetnijmy się od problemu. To nie ja jestem problemem, to sytuacja w jakiej się znalazłam wymaga rozwiązania.

obserwujemy swoje ciało i emocje. oddychaj i wprowadzaj jak najwięcej relaksu w swoje ciało. medytuj, ćwicz, chodź, bądź w naturze.

– będziemy zadawać sobie właściwe pytania, zamiast zadawać sobie pytanie „dlaczego ja…”, – jak jest najlepszy sposób na rozwiązanie tej sytuacji, co mogę, co jest w mojej strefie wpływu. i kiedy nie rozwiązanie nie znajduje się, to po prostu dać sobie czas.

A jaki jest twój sposób na czarne scenariusze?

Dbaj o siebie,

IMG_5932-kopia

 

Kobiece prawa…

Wpis

Zacznę od pytania, czy ważne jest dla ciebie prawo wyboru, możliwość samostanowienia i decydowania o sobie?

Czy wolność jest jedną z twoich wartości jakimi kierujesz się w życiu?

Dla mnie te pojęcia to coś, bez czego nie wyobrażam sobie mojego życia. Jednak mam świadomość, że nie dla każdej z nas może to mieć pierwszoplanowe znaczenie.

Jednak…

Prawo wyboru, wolność, niezależność to ważne dla każdego człowieka potrzeby wynikające z potrzeb mózgu. O tym piszą naukowcy David Rock, Daniel J. Siegl.

I mimo, że prawo wyboru nie musi być w Twojej hierarchii na pierwszym miejscu to jest ono Twoją potrzebą wypływającą z mózgu. Znasz to powiedzenie, że z „seksem problemu nie mamy, kiedy zaspokojone są nasze potrzeby. Problem zaczyna się wtedy kiedy jest on niewystarczający.” I tak jest z każdą nasza potrzebą.

Jeśli w naszym życiu jest ok, to zazwyczaj się nad tym nie zastanawiamy. Dopiero kiedy coś nas uwiera, ktoś coś zmienia, ktoś nam coś odbiera lub nie dostarcza wówczas następuję reakcja. I kiedy taka sytuacja dostatecznie długo trwa może pojawić się w nas frustracja.

Dziś „Czarny Piątek” w całym kraju będą protesty. Ja też będę wśród protestujących kobiet.

Chcę przedstawić ci mój punkt widzenia, dlaczego uważam, że ważne jest zachowania prawa do aborcji tylko i wyłącznie w rękach kobiety.

„Moje ciało i moje sumienie.” Dla niektórych to za mało, uważają, że wiedzą lepiej, czy i kiedy powinnam rodzić, ale nie robią tego z troski o mnie. Nie myślą o moich potrzebach. Nie jest ich planem ułatwianie mi życia.

Prawda jest taka: że kontrola nad macicą, to kontrola nad światem.

O tym mówi historia kobiet w naszej cywilizacji. Zasłonić, skrępować, zamknąć w domu, odebrać możliwość decydowania o sobie, o swoim ciele, bez prawa wyboru, bez równego wynagradzania za pracę. To metody, jakie regularnie powracają i są na nas kobietach praktykowane.

My Polki żyjemy w miarę dobrym miejscu. To czasy, w których każda z nas ma możliwość zrealizowania swojego potencjału. Możemy uczyć się, pracować, wyjechać, zarabiać, wybierać jakie role chcemy pełnić, ale nadal nie dostajemy takiego samego wynagrodzenia, jak mężczyźni, za tę samą pracę

Czy możesz wyobrazić sobie taką sytuację.

„Kiedy kobieta odezwie się w nieodpowiednim momencie, mężczyzna ma prawo wybić jej zęby cegłą.”

Tak zaczyna się historia naszej cywilizacji i to było obowiązujące prawo.

Były już w przeszłości takie miejsca na ziemi, gdzie kobiety mogły stanowić o sobie i posiadać majątek.

Starożytny Egipt, tu kobieta miała możliwość posiadania swojego majątku i zajmowania wysokiej pozycji społecznej, ale przyszli rzymianie, a potem arabowie i skończyło się.

Wietnam szczycił się silną pozycją kobiet, przyszli najeźdźcy cesarza Han i zdegradowali kobietę to obywatela drugiej kategorii.

Rewolucję francuską rozpoczęły kobiety, a Olimpię de Gouges, autorkę deklaracji Deklarację Praw Kobiety i Obywatelki zgilotynowano, kiedy zaczęła być niewygodna.

Historia pokazuje, że nadane nam prawa są odbierane w mgnieniu oka, a swobody ograniczane totalnie.

Jeśli interesuje cię temat dziejów kobiet to koniecznie obejrzyj – The Ascent of Woman (na Netflix). To bardzo poruszający dokument. To historia korzeni naszej mocy. I mocne przesłanie, że tylko:

  • Niezależność
  • Edukacja
  • Prawo wyboru i decydowania o sobie w sferze publicznej
  • Posiadanie własnego majątku

gwarantują nam swobodę i możliwość realizacji siebie.

I to co jest najistotniejsze – naszą siłą jest solidarność. Razem mamy moc, z którą będą się liczyć. Kolektywnie możemy nasz świat kobiet zmieniać na lżejszy, pełen równego traktowania i odpowiedniego wynagradzania.

A pierwszy krok to zapewnienie nam praw człowieka i prawa o decydowaniu o własnym ciele.

Ściskam cię mocno i dbaj o siebie

IMG_5932-kopia

P.S. Więcej na temat filmu znajdziesz na stronie http://www.ascentofwoman.com/

 

Na ile przyjemności sobie pozwalasz?

Ewolucja osobista, Wpis

Pomyślałam, że skoro wiosna za pasem, czas znów zagłębić się w temat naszego Ciała.

Zatem zapraszam do czytania i odpowiadania sobie na pytania. Możesz wybrać tylko jeden aspekt i np. dedykować mu weekend, albo przerobić wszystkie omówione tematy. Cokolwiek wybierzesz ciało się wam odwdzięczy 🙂

*** *** ***

Ciało, które masz, jest tylko i wyłącznie Twoje. Dar dany ci na czas życia.
Możesz je kochać lub nienawidzić, akceptować lub odrzucać, dbać lub nie doceniać.
To zawsze Twój wybór.

Wybierz dobrze dla siebie, bo w tym życiu innego ciała nie dostaniesz. Co więcej, Twoje ciało pozostanie z tobą od pierwszego do ostatniego oddechu, nie zastąpisz go innym.

Może warto nauczyć się traktować własne Ciało jak sprzymierzeńca na całe życie.

To co możesz dać swojemu Ciału to:

  1. AKCEPTACJA
  2. SZACUNEK
  3. PRZYJEMNOŚĆ

1. Akceptacja

Skoro akceptacja lub odrzucenie to Twój wybór, to czemu nie wybrać akceptacji zamiast „kopać się z koniem” i walczyć ze sobą??

Pytania:

  • Czego w swoim ciele nie akceptujesz?
  • Co w swoim ciele akceptujesz?
  • Co możesz zrobić aby być lepszą, troskliwszą i uważną dla swojego ciała?

2. Szacunek

  • Czy respektujesz własne ciało?
  • Czy traktujesz ciało z taką samą troską, z jaką traktowałabyś cenny i wyjątkowy skarb?
  • Czy masz z własnym ciałem partnerską relację?
  • Co to znaczy dla ciebie, szacunek do własnego ciała?
  • Po czym poznajesz, że szanujesz swoje ciało?

3. Przyjemność

Przyjemność cielesna jest totalnym fizycznym przejawem radości.  Ciało jest nauczycielem przyjemności, a lekcje odbierasz za pośrednictwem pięciu zmysłów.

A może jesteś z klanu „najpierw obowiązki a potem przyjemności”? Wiele z nas wyznacza sobie w myślach chorą normę dopuszczalnej radości. Jesteśmy tak zaabsorbowane życiem i jego powagą, że przyjemność traktujemy jak luksus. Luksus, na który nie mamy czasu i waluty. W kołowrotku życia nie dajemy sobie prawa do uprawiania miłości czy zabawy! Mamy być poważne.

Przypomnij sobie co odczuwałaś, kiedy:

  • patrzyłaś na zachód słońca?
  • z apetytem pałaszowałaś ulubioną potrawę?
  • kiedy słuchałaś ulubionego wokalisty?
  • kiedy czułaś pieszczoty ukochanego?

Zamknij oczy i poczuj to jeszcze mocniej! Jakie emocje masz teraz w ciele?
Uśmiechnij się szeroko i zacznij odpowiadać na poniższe pytania:

  • Czy dajesz sobie prawo do przyjemności?
  • Czy w Twoim życiu jest miejsce i czas na przyjemność?
  • Na ile przyjemności sobie pozwalasz?

*** *** ***

Ściskam mocno i życzę wielu cielesnych odkryć i zmysłowego weekendu z ciałem w roli głównej!

IMG_5932-kopia

Kobiecy piątek!

Wpis

Piątek to idealny dzień, aby rozpłynąć się w kobiecej energii, skoncentrować na własnym ciele, zatopić w pięknie i zmysłowości. Zrobić lub zaplanować coś tylko dla siebie.

Piątkowi przypisuje się, jako planetę opiekuńczą – Wenus. Idąc tą metaforą możemy potraktować to, jako dobry pretekst, aby zadbać o siebie. Energia Wenus zachęca nas, abyśmy intuicyjnie dostroiły się do naszego ciała i do naszej życiodajnej energii.

Kobiece piątki celebruje już od wielu, wielu lat. Namiętnie do piątkowego świętowania kobiecości zachęcam członkinie mojej grupy Kobiece Korzenie Mocy. A teraz nawet na instagramie wprowadziłam akcję #kobiecypiątek, wrzucając w instastory coś tylko dla kobiet i ku chwale kobiecości. Dziś, tzn 13.10 będzią w roli głównej BIODRA. Wierzę w to, że kiedy mamy luz w biodrach, to mamy więcej luzu również w życiu. Zatem warto pokręcić ósemki.

Nie wierzycie??!! Posłuchajcie podcastu słucham-gadam, w którym Kamila Goryszewska pyta a Kamila Raczyńska-Chomyn odpowiada. Temat arcyważny: „Uwalniając ciało od napięć i szkodliwych stereotypów”

Czas na konkret! Jak najlepiej celebrować „kobiece piątki”??

To zależy… Czego potrzebujesz? Relaksu, czy wysiłku fizycznego. Poczuć się jak Afrodyta, czy jak Xena? Poganiać po lesie, czy wyspać się. Poczytać, czy pooglądać filmy. Kochać się, czy zaszyć w jaskini? Potańczyć, pośpiewać, pomalować, dać się pomasować…

Zapytaj siebie czego potrzebujesz. I z pełnym prawem, bezwstydem i radością dedykuj sobie piątek albo nawet cały weekend. Niech to będzie wyjątkowy czas dla ciebie i zrób coś dobrego dla swojej kobiecości.

Bo kobiecość to twój największy potencjał!

Co Ty na to??

IMG_5932-kopia

P.S. I to nic, że dziś piątek 13! Zyskamy tylko więcej mocy ;)/

Pożądane 3S

Wpis

3s-3

Dobry SEKS, święty SPOKÓJ i SUKCES. Prawdopodobnie każdy człowiek na tym świecie marzy o jednym z 3S. Niektórzy marzą nawet o całej trójce.

A Ty chcesz mieć w swoim życiu jedno „S”, czy wszystkie??

A może myślisz, że nie zasługujesz, że Ci się nie należy, że jeszcze długa droga aby to osiągnąć? Hmmm…

Chcesz poznać sekret, jak osiągnąć „pożądane 3S”? Wszystko zaczyna się w Twojej głowie… 

Z dziką radością zapraszamy na całodzienne spotkanie podczas, którego odkryjemy przepis na wprowadzenie „pożądanych 3S” do życia. To nie wszystko. W planach mamy przekazanie „recepty” – jak przetrwać w partnerskiej dżungli, zachować twarz i mieć się dobrze??

Podczas spotkania eksperci od mózgu i seksu odkryją 5 skutecznych sposobów jak sobie radzić z dynamiką relacji nie tylko w życiu prywatnym… Klucz do zrozumienia siebie i płci przeciwnej na wyciągnięcie Twojej ręki.

ALE UWAGA! Jeśli chcesz ZMIANY w swoim życiu, ale nie chcesz się zmieniać, to nie przychodź na to spotkanie. Nie mamy zaczarowanej różdżki i bez twojego zaangażowania samo się nie zrobi.

Jednak, jeśli chcesz włożyć odrobinę wysiłku i przećwiczyć narzędzia jakie dla Ciebie przygotowaliśmy aby cieszyć się swoim życiem w pełni – zapraszamy, przygoda na nas czeka.

Podsumowując, dla kogo jest to spotkanie? Tylko dla tych, co chcą w swoim życiu mieć się lepiej i mieć wpływ!

Kiedy:

  • 25 marca 2017 g.: 10:00 – 17:00
  • 22 kwietnia 2017 g.: 10:00 – 17:00

Wybierz idealny termin dla ciebie. I napisz do mnie, zgłoś udział na adres: coach@sylwiabogucka.com

zrzut-ekranu-2017-02-21-o-22-08-04

Owulacja w biznesie

Wpis

Co by to zmieniło w Twoim życiu, gdybyś:

  • Bez zwiększonego wysiłku i większej ilości pracy osiągnęła wysoką skuteczność Twoich działań z zadawalającymi cię efektami twojej pracy?
  • Tworzyła ekscytujące, trwałe i dobre relacje bazując na prawdziwej radosnej relacji jaką masz z swoim ciałem?
  • Zastąpiła samo-osądzanie, samokrytykę – troską o siebie?
  • Twój kobiecy cykl traktowała jako Twojego sprzymierzeńca w biznesowej i życiowej skuteczności?
  • Żyła w zgodzie ze swoim wewnętrznym rytmem a równowaga i harmonia w twoim życiu byłyby codziennością?

Czyż nie byłoby wspaniale?? Po prostu bajka! I może stać się to twoją rzeczywistością.

Zapisz się na webinar z okazji 3. Środy Kobiecych Liderek >> „Owulacja w biznesie”. Spotkamy się już 18.01.2017 o g.: 20:30.

REJESTRACJA

Podczas spotkania poznasz

  • Co to znaczy czerpać siłę, sprawczość i radość z bycia Kobieta w cyklu?
  • Kiedy biologicznie jesteś najbardziej efektywna?
  • Sposób umożliwiający korzystanie z naszej kobiecej natury pozwalający realizować potencjał.
  • Metodę radzenia sobie ze sobą kiedy masz słabszy moment?

A wszystko to osadzimy w realiach biznesu, relacji i twojego rozwoju.

Moim marzeniem jest aby każda kobieta na tej planecie mogła w pełni realizować swój potencjał, cieszyła się swoim ciałem i żyła w zgodzie ze swoim wewnętrznym rytmem. I wierzę, że jest to możliwe. To zależy od nas samych. Im bardziej my kobiety będziemy solidarne, współdziałające i akceptujące naszą różnorodność tym więcej osiągnąć możemy.

Kluczem jest poznanie naszego ciała, zrozumienie naszego kobiecego cyklu i działanie w zgodzie z nim. To jest możliwe, aby twój biznes był zyskowny, twoja praca przynosiła konkretne efekty a twoje relacje dawały ci spełnienia. To jest możliwe tylko wtedy, gdy zadbasz o równowagę w ciele i zsynchronizujesz się ze swoim kobiecym cyklem.

Jeśli dziś czujesz chaos, rozpraszasz się na drobne, łapiesz kilka srok za ogon, masz wiele niedokończonych ważnych projektów. Marzysz, aby być skoncentrowaną i skuteczną. Chcesz działać. Chcesz ufać sobie.

Koniecznie dołącz do grona Kobiecych Liderek, które biorą odpowiedzialność za swoje życie i swoja kobiecość!

Zacznij ze mną bardzo kobieco rok! Do zobaczenia 18.01.2017 o 20:30

Sylwia.

owulacja-w-biznesie

 

 

 

Uwaga – post tylko dla kobiet…

Wpis

Każdy etap naszego kobiecego cyklu jest niczym inna pora roku. My kobiety, istoty natury podlegamy nieustającej zmianie. Przypływ i odpływ energii. Szczyt i dół. Radość i złość. Lekkość i ciężkość. I tak każdego miesiąca. To również przekłada się na twoje działanie nie tylko w prywatnym życiu ale i w biznesie.

Choć nie jesteśmy tak samo skonstruowane (fizjologicznie i psychicznie) nasz rytm przebiega z rytmem natury i 4 pór roku. Sprawdź sama.

3

Miesiączka i dni płodne to ważne dla nas kobiet fazy funkcjonowania ciała. Jednak fazy cyklu to coś znacznie więcej niż tylko krwawienie i owulacja. Każdy z etapów cyklu ma swoje znaczenie, uzasadnienie i wpływ na to jak działamy w życiu, biznesie, relacjach…

Co jest naszym celem a wręcz obowiązkiem? Poznać swój wewnętrzny rytm i żyć w zgodzie z nim.

 

Interesuje cię ta tematyka? Dołącz do grupy na FB – Kobiece Korzenie Mocy

Ciało kobiety, mądrość kobiety

Wpis
Mam ogromną przyjemność zaprosić Cię na listopadową 3 Środę Kobiecych Liderki On-line.  Spotykamy się 16.11.16 o 20:30. Czyż to nie piękna data?? A jaki temat! 😀 Ach!
Nie przegap tego spotkania bo motyw przewodni jest bardzo wyjątkowy.
Wierzę w to, że nasze ciało jest mądre i kiedy go słuchamy możemy tylko zyskać.
Tematem 3 Środy KL jest: „Jak korzystać z sygnałów płynących z naszego ciała w pracy, w relacjach, aby efektywnie i w zgodzie ze sobą działać”.
Dlaczego taki temat? 
Po pierwsze, Ciało – możesz je kochać lub nienawidzić, akceptować lub odrzucać, ale nie będziesz miała innego. Swojego ciała nie zastąpisz drugim, ani nie wymienisz. Może czas zbudować z nim przyjacielską relacje? Nauczyć się słuchać, doceniać i dbać o nie.
Po drugie, Relacja między tobą a twoim ciałem odzwierciedla sposób w jaki wchodzisz w relacje z innymi. Dzięki niemu otrzymujesz cenne lekcje akceptacji, poczucia własnej wartości i przyjemności.
Kiedy zapytałam w ankiecie moje klientki i fanki Kobiecej Liderki – jakie tematy są najbardziej interesujące dla nich, w odpowiedziach w czołówce były ciało, kobiecość i seksualność.
Co zatem znajdziesz w programie spotkania ?
  • Chemia kobiecego ciała i jak to przekłada się na nasze życie,
  • Cztery pory naszej kobiecości – barometr efektywności,
  • Jak zacząć słuchać swojego ciała?
  • Czy twoje ciało jest twoim przyjacielem? – test Kobiecej Liderki
Zarejestruj się już dziś: http://bit.ly/2dVLnfh

Jedyny koszt to twój czas i zaangażowanie. Twoje ciało podziękuje ci za tę godzinę.

Do zobaczenia!
Sylwia Bogucka
P.S. Jeśli zastanawiasz się dlaczego ja będę taki temat prowadzić zajrzyj na blog Kobiecej Liderki http://www.kobiecaliderka.pl/single-post/2016/11/02/Kobieca-Liderka—dlaczego-kobieca
cialo-16-11-webinar

O co chodzi z Kobiecą Liderką

Wpis

Dlaczego kobieca i dlaczego liderka? Diagram poniżej nieco wyjaśni 🙂 a jak potrzebujesz zrozumieć zapraszam na blog KL. Dwa ostatnie wpisy wyjaśniają to.

Kobieca Liderka – dlaczego kobieca?

Świadomość siebie rozwijamy każdego dnia, eksplorując naszą kobiecość. To proces, to obserwacja zmian jakie zachodzą w naszym ciele, to wsłuchiwanie się w emocje. Świadomość siebie nie pojawia od razu. Ale kiedy się pojawi, to zyskujemy niesamowitą supermoc, dającą nam siłę i witalność…

Kobieca Liderka – dlaczego liderka?

Bycie Liderką dla większości z nas oznacza przetrwanie w męskiej dżungli. Czy w pełni korzystasz z potencjału jaki masz, działając w biznesie, rozwijając swoją firmę, budując zespoły? Czy raczej idziesz na kompromis, zakładasz maskę i stajesz się bardziej „odpowiednia”. Wbijasz się w granatowy bezosobowy mundurek, stajesz się ostrzejsza, twardsza. I zaczynasz grać w grę, w której ktoś inny rozdaje karty. Grasz, bo chcesz osiągnąć sukces. Grasz, bo boisz się, że kiedy zaczniesz mówić to, co naprawdę myślisz i czujesz, zostaniesz posądzona o słabość i głupotę…

kobieca-liderka

 

Strefa rozwoju

Wpis

Czy znacie Strefę Rozwoju? Portal, na którym znajdziecie wiele ciekawych szkoleń, materiałów i inspiracji?? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie – warto.

 

A ja zachęcam do Eksperckiego Przeglądu Prasy, którego jestem bohaterką 😉 >>> linKKlik i czytacz. 🙂

Hawajski czerwiec

Wpis

i w Warszawie i w Gdyni.

To był wyjątkowy czerwiec pełen pasji, tańca, etnicznej kultury i niezwykłych gości. Podzielę się z wami kawałkiem siebie, moją fascynacją jaką od ponad 10 lat kultywuję. Moją odskocznią, relaksem, sposobem na poznawanie siebie, na pracę z ciałem i synchronizacją półkul mózgowych jest taniec HULA. Zapraszam na krótką relację i zachęcam do doświadczenia.

Za mną Aloha Festiwal, który miałam okazję i wielką przyjemność współtworzyć. Połączone siły pasjonatów tańca hula sprowadziły do Polski niezwykłą Kumu (nauczycielkę) Kuwalu i jej szkołę tańca hula Waikaunu, abyśmy mogli dotknąć etnicznej kultury i sztuki Hawajów. W pełni zanurzyć się w muzyce, tańcu, sztuce i opowieściach z rajskich wysp.

IMG_3558

Organizatorami tego unikalnego wydarzenia byli: Fundacja po Nitce do Kłębka i Muzeum Azji i Pacyfiku. Festiwal odbył się w Warszawie 18-21.06.2016 i był pełen atrakcji dla uczestników – od ceremonii etnicznych, przez warsztaty do pokazów gdzie mieliśmy zaszczyt, jako polska szkoła hula zatańczyć ze sławnym hawajskim Hula Halau Waikaunu.

13445510_10153880101886492_3470943979493370057_n

Ale zanim zatańczyliśmy była próba generalna i każdy z uczestników czuł lekką tremę połączona z ekscytacją.

13445263_10153876935696492_4748878986535764773_n

Aby w pełnej gotowości dać z siebie wszystko – była moc. Dla takich chwil warto żyć, kiedy po zakończonym pokazie drżą uda, oddech przyspieszony i serce wali a w tobie ogromna radość i jednoczesny żal, że to już, koniec, że cały rok przygotowań, chwila i minęło.

Trwaj chwilo bo jesteś piękna.

IMG_3547

Na szczęście to nie był koniec hawajskich doznań. Na koniec czerwca czekały na miłośników tańca hula warsztaty. Poprowadził je młody charyzmatyczny nauczyciel –  Joshua Lanakila O Ka ‘Āina I Ka Pono Mangauil, który od kilku lat regularnie odwiedza Polskę, aby szerzyć kulturę i język hawajski wśród swoich uczniów.

13707630_1105938886112129_9014506997889498697_n

Nadmorski klimat służył wszystkim i „Haki Kino” (łamanie ciała) przebiegało w radosnej choć fizycznie intensywnej atmosferze.

IMG_3679

Hawajski czerwiec zakończony, czas wrócić do rzeczywistości. Do zobaczenia za rok na kolejnej edycji Aloha Festiwalu. 🙂

Prawy umysł

Wpis

Dlaczego ludzi dzieli religia i polityka? Dlaczego nasi przywódcy polityczni nie potrafią ze sobą współpracować w obliczu zagrożeń i narastających problemów? Dlaczego ludzie tak chętnie przypisują bliźnim najgorsze motywy? Na te i wiele innych pytań odpowiada książka „Prawy umysł”, której autorem jest Jonathan Haidt.

Autor przygląda się genezie moralności. Jak wynika z jego badań ewolucja wcale nie uczyniła nas istotami egocentrycznymi i egoistycznymi. Oczywiście urodzonymi altruistami też nie jesteśmy. Tezę jaką autor postawił to, że ludzie są z natury istotami grupowymi. Nasza skłonność do łączenia się w grupy jest źródłem naszych największych radości, naszych podziałów religijnych i naszych sympatii politycznych. 

Haidt w publikacji prezentuje wyniki własnych badań i łączy je z odkryciami antropologów, historyków i psychologów, aby sporządzić niezwykłą, przestrzenna i  mapę moralności.

Gorąco polecam, czyta się doskonale. Osobiście znalazłam odpowiedź na wiele pytań, min.: dlaczego popełniamy te same błędy i z jakiego powodu pomimo postępu, i rozwoju samoświadomości nadal toczymy wojny…

 

 

Czego o mnie nie wiecie…

Wpis

Wiecie zapewne, że poza moją praktyką coachingową i prowadzeniem swojej firmy rozwijam swoje pasje aby czerpać frajdę z życia. Dlatego między innymi tańczę hula, gram na ipu i próbują swoich sił na ukulele.

11755687_666517340116226_9102279291059161910_n

Nie wiecie o mnie (jeszcze 🙂 ), że mam przyjemność współtworzyć Fundację Po Nitce Do Kłębka, której celem jest propagowanie etnicznej kultury polinezyjskiej i słowiańskiej.

Nie wiecie o mnie, że współorganizuję Aloha Festiwal Polska, który odbędzie się w Muzeum Azji i Pacyfiku już 18 czerwca b.r.

Nasz Festiwal zbliża się wielkimi krokami i zapowiada się fascynująco. Potrzebujemy wsparcia, każda pomoc ma znaczenie. Zbieramy fundusze na różne sposoby, jednym z nich jest Polak Potrafi: https://polakpotrafi.pl/projekt/aloha-festiwal-polska-2016 Każda kwota się liczy i mamy wspaniałe nagrody 🙂 wystarczy, niewielka kwota, aby pomóc rozkręcić ten projekt.

Za wsparcie dziękuje. Do zobaczenia na festiwalu. Aloha.

A gdyby ktoś chciał wesprzeć Aloha Festiwal bezpośrednio podaję dane fundacji Po Nitce Do Kłębka. Adres: ul. Dolna 11 lokal 110, 00-773 Warszawa. KRS: 0000589950 NIP: 5213714826Nr konta: 11 1140 2004 0000 3902 7599 6734

FU.klembek.logo

 

 

Jak działa człowiek niewyspany?

Wpis

Sen dany nam jest nie bez powodu. Właśnie podczas snu mózg „porządkuje” i segreguje całą wiedzę, którą przyswoiliśmy, nawet tą, której sobie nie uświadamiamy. Proces tworzenia nowych i reorganizacja już istniejących połączeń między komórkami nerwowymi trwa cały czas, a podczas snu aktywizuje się mocniej.

Mało snu i nadmiar bodźców to rzeczywistość większości z nas. W takim stanie mózg ma utrudniony dostęp do najbardziej potrzebnych informacji. To przekłada się na spadek kreatywności, obniżenie koncentracji i podejmowanie błędnych decyzji

Brak snu na każdego z nas nieco inaczej wpływa. Każdy z nas ma również inną wytrzymałość na radzenie sobie z niedoborami. Jednak wcześniej czy później niewyspanie odbija się na nas. Bazując na własnych obserwacjach skutki niewyspania mogę podzielić na następujące reakcje.

  1. Rozkojarzenie, nasze reakcje są dużo wolniejsze np. możemy to zaobserwować jadąc samochodem, kiedy mało dynamicznie i nie adekwatnie reagujemy na to co dzieje się na drodze. Albo, kiedy podczas ważnych narad i spotkań nie potrafimy utrzymać uwagi na tym co dla nas ważne. Jesteśmy jakby nieobecni, zdekoncentrowani.
  2. Drażliwość, reagujemy przesadnie, bardziej emocjonalnie na sytuacje jakie nas spotykają. Odczuwamy złość bez powodu i atakujemy innych, zatracając logiczną ocenę sytuacji. Pogarsza się jakość naszych relacji z innymi, a my tkwimy wobniżonym nastroju, braku entuzjazmu i motywacji.
  3. Problemy z pamięcią, są objawem zachodzących zmian strukturalnych w mózgu, które są związane z zaburzeniami pamięci długotrwałej. Badania potwierdzają, że ci co śpią dłużej, zapamiętują więcej.
  4. Zaburzenia w komunikacji z innymi, występują w długotrwały stanach niedoboru snu. Jak to się objawia? Mówimy monotonnie, powoli, niewyraźnie. Bezsensownie powtarzamy pojedyncze słowa lub całe frazy. Po prostu tracimy możliwość efektywnego wyrażanie swoich myśli.
  5. Spadek odporności i podatność na infekcje. Tylko wypoczęty organizm jest silny, ma dobrze działające naturalne mechanizmy obronne organizmu i świetnie radzi sobie ze stresem.

Podsumowując, mała ilość snu znacznie pogarsza jakość naszej pracy na rzecz drażliwości, problemów z koncentracją oraz z zapamiętywaniem. Wystarczy, że nocą nasz sen skrócimy tylko o 1,5 godziny a nasza efektywność w następnym dniu spadnie o 30%.

Śnijcie na zdrowie. Dobranoc 🙂

 

Wpis

Jedyne co mogę wam dziś zaproponować to słowa Virginii Satir…

**********************************
Jestem sobą.

Na całym świecie nie ma drugiej takiej samej osoby jak ja. Niektórzy ludzie są do mnie częściowo podobni, ale nikt nie jest dokładnie taki sam jak ja. Dlatego też wszystko, co ode mnie pochodzi, jest całkowicie moje, ponieważ to ja sama dokonuję wyborów.

Wszystko co mnie dotyczy należy do mnie: moje ciało, włączając w to wszystkie jego uczynki; mój umysł, oraz wszystkie moje myśli i przekonania; moje oczy wraz z wszelkimi obrazami, które spostrzegają; moje uczucia, jakiekolwiek by były: złość, radość, frustracja, miłość, rozczarowanie, podniecenie; moje usta i wszystkie słowa, które wypowiadają: uprzejme, miłe, czy szorstkie, poprawne i niepoprawne; mój głos, donośny lub łagodny; i wszystkie moje czyny w stosunku do innych i do mnie samej.

Do mnie należą moje fantazje, marzenia, nadzieje i lęki. Do mnie należą moje zwycięstwa i sukcesy, moje porażki i błędy. Ponieważ to wszystko należy do mnie, jestem w stanie dogłębnie poznać siebie. A dzięki temu- darzyć siebie miłością i żywić przyjazne uczucia w stosunku do siebie. Mogę sprawić, żeby wysiłek całej mojej osoby miał na celu moje dobro.

Istnieją takie aspekty mojej osobowości, które są dla mnie zagadkowe i nieznane. Ale dopóki darzę siebie miłością i przyjaźnią, mogę z odwagą i nadzieją poszukiwać brakujących odpowiedzi i dróg, które prowadzą do lepszego poznania siebie.

Jakkolwiek wyglądam, brzmię, cokolwiek mówię i robię, myślę lub czuję w danym momencie, to jestem ja. Wszystko to jest autentyczne i ukazuje moją sytuację w danej chwili.

Gdy kiedyś przemyślę sobie, jak wyglądałam i brzmiałam, co zrobiłam i powiedziałam, myślałam i czułam, może się okazać, że pewne rzeczy uznam za nieodpowiednie. Mogę odrzucić to, co uznam za nieodpowiednie i zachować to, co uznam za właściwe, i poszukać czegoś nowego na miejsce tego, co odrzuciłam.

Widzę, słyszę, czuję, myślę, mówię i działam. Mam narzędzia niezbędne, aby przetrwać, nawiązywać kontakty z innymi, aby być twórcza, wprowadzać sens i ład w świecie, wśród ludzi i rzeczy, które są na zewnątrz mnie. Należę do siebie i mogę siebie kształtować.

Jestem sobą i jestem w porządku.

Źródło: na podst. książki „Rodzina. Tu powstaje człowiek”.

 

Myśl o sobie dobrze

Wpis

Życzę sobie aby Dzień Kobiet był dla nas każdego dnia. I nie chodzi mi o to, aby świat zewnętrzny, manifestował naszą wspaniałość. Choć gdy tak się stanie, to będzie miło. 🙂 🙂

Przede wszystkim moim marzeniem jest to, abyśmy same sobie dały poczucie, że to jest Nasz Dzień!

Codziennie z radością witały się ze sobą, z czułością dbały o CUD jakim jesteśmy i każdego dnia zrobiły coś dla:

  • ciała aby poczuło się silne i zadbane
  • umysłu aby potęga myśli nas wspierała
  • ducha abyśmy czuły sens swojego życia

Wspaniałego dnia!

wiosna.kwitnie

 

 

Pasja, przyprawa życia

Wpis

Sprawia, że czujesz, że żyjesz mocniej, pełniej i w radości.

Podczas każdego kontaktu ze sztuką, w każdym momencie tworzenia, któremu oddajemy się z radością, przestajemy kierować się umysłem a zaczynamy podążać za sercem. Proces kreacji pozwala na bycie sobą,  bo istnieć, to stwarzać każdego dnia swoje życie.

Giovanni Pico della Mirandola* i jego słowa niech będą inspiracją w poszukiwaniu pasji w codzienności.

„Stoisz w sa­mym środ­ku świata, możesz się roz­glądać dookoła i widzieć wszys­tko, co is­tnieje. Nie na­leżysz całko­wicie ani do nieba, ani do ziemi, ani śmier­telny jes­teś, ani nieśmier­telny, możesz sam siebie tworzyć i ug­niatać, możesz stać się zwierzęciem, ale możesz się od­rodzić w bo­gu podobnej pos­ta­ci. Ty je­den możesz się roz­wi­jać, możesz rosnąć według wol­nej wo­li, masz w so­bie za­rod­ki wszel­kiego życia.”

Moje pasje pojawiły się kiedy byłam małą dziewczynką. Tańczyłam i rysowałam. Rysowałam i tańczyłam. I dziś znów te dwie radości w moim życiu mam i bez wstydu realizuje. A to nie koniec. Rozpoczęłam naukę gry na ukulele i śpiewam, tak jak umiem i czerpię frajdę z tego przeogromną.

Collage_Fotor

Z dumą przedstawiam zespół Kani NUI, jakiego mam przyjemność, być częścią.

Co dzięki roztańczonej, rozśpiewanej i zagranej pasji zyskuje? Radość tworzenia, oddech, dystans do codzienności,  poczucie sensu, bycie częścią wspaniałej społeczności, frajdę w czystej postaci i rozwój.

A jakie są twoje pasje?

Jeśli nie wiesz a chcesz się dowiedzieć, zadaj sobie kilka pytań i zobacz jakie odpowiedzi pojawią się.

  1. Czym się ekscytujesz?
  2. Kto cię inspiruje?
  3. Jakie masz talenty?
  4. Jeśli masz pracować całą noc to z jakiego powodu?
  5. W jakich sytuacjach tracisz poczucie czasu?
  6. Co by zrobił/a, gdybyś się nie bał/a?
  7. Co sprawia, że czujesz złość taką do szpiku kości?
  8. Jeśli miałabyś/miałbyś stać się wolontariuszem to dla jakiej sprawy?
  9. Co chcesz po sobie zostawić dla potomnych?
  10. A teraz pomyśl o czasach kiedy byłaś/eś dzieckiem >> kim chciałeś/aś być, kiedy dorośniesz?

Spójrz na odpowiedzi i zobacz jaka świadomość pojawia się. Co kiełkuje w twoich myślach? Co chcesz z tym odkryciem zrobić?

Szukaj, próbuj, testuj, poczuj – nie przestawaj dopóki nie nie znajdziesz…

 

 

*Giovanni Pico della Mirandola – włoski polihistor: filozof, humanista, teolog, filolog, matematyk, astronom, przyrodnik, retor i poeta, przedstawiciel włoskiego odrodzenia.

Ciało na Forum ;)

Coaching, Ewolucja osobista, Rozwój, Wpis

Sztuką jest dotarcie do sedna naszych prawdziwych pragnień.

Tak było wczoraj, 5 grudnia, w sobotnie popołudnie. Otwarte umysły i ciała gotowe na intensywną porcję ruchu, na IX Forum Coachingu i Superwizji w wyższej szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej.

Z ogromną przyjemnością poprowadziłam warsztat „Ciało w coachingu – czyli jak wydobyć zasoby klienta integrując pracę z ciałem?”
gdzie przez pracę z ciałem docieraliśmy do naszego wnętrza, pragnień, obaw i przez ciało budowaliśmy siłę i moc do działania. Ach jak pięknie się działo… Słowa nie oddadzą atmosfery. Niech oraz to zrobi 🙂 🙂 🙂 🙂

12289538_10153730264867230_5947848231424737638_n_Fotor_Collage

Uwaga ciało! Uwaga umysł!

Ewolucja osobista, Wpis

Z jakiego powodu zachęcam moich klientów do uważności dla ciała i umysłu? Bo tylko dzięki poszerzaniu świadomości dostrzegamy więcej możliwości dla siebie.

Uważność, otwartość i akceptacja pomagają w przejściu przez każdą zmianę nawet najtrudniejszą.  A kiedy pojawia się opór, który oblewa całe ciało jak dalej działać?

Pierwszy krok to dostrzec opór. Zaakceptować to, że czuję
zaciśnięte szczęki, albo napięcie i uczucie ciężkości w klatce piersiowej.
Zaakceptować myśli jakie pojawiają się w mojej głowie: Dlaczego muszę
zajmować się¨ tym problemem? Nie chcę tego! Nie lubię! Nie podoba mi
się ta sytuacja.

Kiedy złapiesz świadomie myśl, że właśnie w twoim ciele
lub umyśle pojawił się opór, łatwiej transformować go w odczucie jakie
będzie ci sprzyjać.

Kolejny krok to WYBÓR.  Pamiętaj, że zawsze i w każdej sytuacji masz
wybór. Decyzja należy do ciebie a wybór jest prosty, choć trudny: możesz
albo trwać w oporze i czuć się źle albo dokonać wyboru, bo to ty
sterujesz myślami i wybierasz sposób reakcji na zaistniała sytuację.

Możliwość dokonania wyboru pozwala dostrzec, że panujemy nad sytuacją,
uczuciami i dzięki temu możemy zadecydować co dalej i jak poradzić sobie z
wyzwaniami.

Wybór to świadomość własnych pragnień i  selekcja konkretnych działań. W każdym momencie  dokonujemy wyboru. Nie ma neutralnych czynów. Nawet najdrobniejsze działanie to krok, który przybliża cię lub oddala w drodze do realizacji siebie lub celu.

Kilka pytań na poszerzenie świadomości:

Czy jestem na swojej drodze?
Czy to co robię wspiera mnie?
Czy uczę się nowych rzeczy czy powielam schematy?
Czy spełniam i realizuje swoje cele?
Czy czuje radość?
Czy w ogóle coś czuję?

In the flush of love?s light, we dare be brave. And suddenly we see that love costs all we are, and will ever be. Yet it is only love which sets us free.

CIAŁO w roli głównej

Rozwój, Wpis

Na FB i Instagramie Kobiecej Liderki trwa tydzień DBANIA O CIAŁO.

12247055_1915977005293219_8114143902605662689_n
CIAŁO to mądry nauczyciel a akceptacja to przyjmowanie z otwartymi ramionami tego, co przynosi życie. Pytania jakie warto sobie zadać to: czy zawsze jestem w swoim ciele? Czy odbieram co czuje? Czy potrafię reagować na komunikaty jakie przesyła?

Dlaczego właśnie CIAŁO? Bo w nim mieszka twoje prawdziwe JA wraz z marzeniami, nadziejami, obawami, przekonaniami i myślami. Jaki masz stosunek do swojego ciała? Kochasz? Nienawidzisz? Nie zwracasz na nie uwagi? A ono wciąż pozostaje twoim wehikułem na czas życia. Pełni niezwykle ważną rolę buforu między tobą a światem zewnętrznym oraz udziela ci lekcji na temat bycia kobietą.

Zatem swoje CIAŁO możesz kochać lub nienawidzić, akceptować albo odrzucać, ale w obecnym życiu nie dostaniesz innego. Pozostanie z tobą̨ od pierwszego oddechu do ostatniego uderzenia serca. Skoro swojego CIAŁA nie możesz wymienić, warto wkroczyć na drogę wieloletniej przyjaźni i nauczyć się̨ przekształcać je ze zwykłego instrumentu w sojusznika, takiego na całe życie. Pomyśl, że relacja między tobą̨ a twoim ciałem jest najbardziej podstawową relacją w całym życiu i tworzy matrycę, z której zostaną̨ odzwierciedlone wszystkie pozostałe związki.

Akceptacja CIAŁA nie oznacza, że nie powinniśmy pracować nad nim i go  udoskonalać. Podnoszenie naszej kondycji fizycznej jest naturalne i wskazane bo ciało kocha ruch, powietrze i przestrzeń. Ale! Jest jedno ale… Przestać krytykować, oceniać i osądzać swoje ciało, nawet jeśli czujesz, że masz mankamenty, nie jesteś najzdrowsza/y, czy najatrakcyjniejsza/y.

Wyzwanie tygodnia, polega na pogodzeniu się̨ z własnym ciałem, zaakceptowaniu go , polubieniu z wszystkimi walorami i mankamentami. Zatem każdego dnia, świadomie zwracaj uwagę na swoje ciało, obserwuj i nawiązuj z nim komunikację, dbaj o nie z uwagą i czułością. Jak powiedziała Louise Hay: „Stwierdzam, że kiedy człowiek naprawdę̨ kocha, akceptuje siebie takim jakim jest, to wszystko w życiu układa się̨ dobrze.”

Przez ciało i w ciele do akceptacji, poczucia własnej wartości, szacunku i czerpania przyjemności.

Która z Was podejmuje wyzwanie?!

Skoro jestem CUDEM to jak mam o siebie zadbać?

Coaching, Ewolucja osobista, Rozwój, Wpis

_F4A2161_Fotor

Proste kroki dbania o siebie. Każdego dnia, do końca świata pielęgnujemy nasze JA i tak:

Po pierwsze, jesteś CUDEM, pamiętaj o tym każdego dnia!

Po drugie – dbaj o Ciało – akceptuj, pielęgnuj, znajdź aktywność fizyczną, która Cię kręci, nawadniaj i odżywiaj tak abyś miała siłę i ochotę realizować siebie.

Po trzecie oczyść Umysł – medytuj, oddychaj, maluj, rysuj, tańcz, ćwicz uważność – odkryj technikę najlepszą dla ciebie, która pozwoli Ci uspokoić myśli.

Po czwarte wspieraj Ducha, żyjąc własnymi wartościami. Nazwij wartości jakie kierują Twoim życiem. Określ działania jakie pomagają ci żyć w zgodzie z nimi i rób je jak najczęściej.

Po piąte zadbaj o EmocjeNAZWIJ to co czujesz. Jakie uczucia pojawiają się? Co wyraża Twoje ciało? SPRAWDŹ czy to chcesz czuć? Czy tak chcesz? TRANSFORMUJ – jeśli NIE chcesz czuć tej konkretnej emocji to co chcesz w zamian? Co możesz ZACZĄĆ, PRZESTAĆ, WIĘCEJ, MNIEJ, INACZEJ robić aby czuć to CO chcesz?

Po szóste M jak Miłość 🙂 – traktuj siebie jak najlepszą przyjaciółkę. Inspiruj i wspieraj zarazem i pamiętaj o słowach wspaniałej kobiety Katharine Hepburn: „Gdy zawsze robisz coś dla siebie – przynajmniej jedna osoba jest zadowolona.”

Już wiesz dlaczego jesteś CUDEM.

O rysunku i pracy z ciałem…

Ewolucja osobista

O rysunku i pracy z ciałem pisałam już nie raz. Warsztatów na ten temat też przeprowadziłam sporo. I nie poprzestanę. Mam głębokie przekonanie, że te metody to idealny sposób na docieranie do naszej esencji, do prawdy oraz odkrywanie zaskakujących rozwiązań.

Cudem_FotorPraca z ciałem poza porcją ważnych dla nas informacji niesie ze sobą odprężenie, świadomy oddech, lepszy kontakt z samym sobą. Swobodny, świadomy ruch to dialog między ciałem a umysłem tworzący porozumienie pozwalające na bycie spójnym i w zgodzie ze sobą.

Natomiast formy plastyczne od symbolicznych rysunków do malarskiej ekspresji pozwalają na kontakt z naszą intuicją, podświadomością i wyzwala niesamowite pokłady naszej kreatywności.

Hasło Jestem CUDEM przyświeca mi w mojej osobistej drodze rozwoju. Moim klientom przypominam a sama o tym pamiętam jak pielęgnować każdy aspekt.

  • Ciało jest świątynią i przyjacielem – potrzebuje ruchu, powierza, zdrowego jedzenia i nawodnienia
  • Umysł płata figle i kreuje rzeczywistość – potrzebuje jasnej wizji, pozytywnego nastawienia i oczyszczenia myśli
  • Duch zdrowy jest tylko w zdrowym ciele kiedy realizujesz sens swojego życia
  • Emocje, czyli przyprawy naszego życia, dzięki nim czujemy smak życia w pełni.
  • M jak miłość do siebie i do całego świata. Najważniejsza cnota, potrzeba i emocja, która scala to, że każdy z nas bez wyjątku jest CUDEM

Każdego dnia zadbaj o siebie :).